PROCES-Grudzień ‘70 to masakra przeciwko ludzkości prokurator żąda kary 8 lat więzienia | NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej

PROCES-Grudzień ‘70 to masakra przeciwko ludzkości prokurator żąda kary 8 lat więzienia

PROCES-Grudzień ‘70 to masakra przeciwko ludzkości prokurator żąda kary 8 lat więzienia

Masakra Grudnia ‘70 to zbrodnia przeciwko ludzkości – podkreślali oskarżyciele w mowach końcowych procesu przeciwko akcji brutalnej pacyfikacji protestów na Wybrzeżu w 1970.

Z procesu wyłączani byli kolejni z dwunastki oskarżonych, w tym ówczesny minister obrony narodowej Wojciech Jaruzelski. Dziś osądzonych może być już tylko trzech – ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek oraz dowódcy Bolesław Fałdasz i Mirosław Wiekiera. Ten ostatni nie pojawił się w sądzie.

– Motywacja działań przeciw określonej grupie społecznej i politycznej, jak i środki działania zaangażowane przez aparat przemocy i represji państwa w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu, wypełniają przesłanki zbrodni przeciw ludzkościmówił przedstawiciel społeczny NSZZ „Solidarność” mec. Piotr Andrzejewski.

W grudniu 1970 r. rząd PRL ogłosił drastyczne podwyżki cen na artykuły spożywcze, co wywołało demonstracje na Wybrzeżu. O od strzałów milicji i wojska zginęło wówczas 45 osób, a 1165 zostało rannych.

Podczas rozprawy przed Sądem Okręgowym w Warszawie, oskarżyciel posiłkowy mec. Maciej Bednarkiewicz podkreślał, że ówczesnego szefa MON-u Wojciecha Jaruzelskiego nadal należy nazywać oskarżonym. Zwrócił się także do sądu o odniesienie się w uzasadnieniu wyroku do win generała i innych odpowiedzialnych za masakrę osób, którzy nie są obecnie na ławie oskarżonych. Dodał, że w procesie nie chodzi o rozliczenie przeszłości ale o możliwość budowania systemu prawa.

Mecenas dowodził, że sprawcy zbrodni na Wybrzeżu mieli pełną świadomość łamania prawa przy użyciu siły wobec robotników. – Jedyne czym ówczesna władza uzasadniała użycie sił wojskowych i broni palnej to konieczność powstrzymania rzekomej kontrrewolucji – mówił Bednarkiewicz. Podkreślał, że w tym czasie do protestujących wystrzelono 100 tys. kul ostrej amunicji. Zwrócił się też do sądu o podjęcie kroków pozaprocesowych mających na celu odebranie szlifów oficerskich odpowiedzialnym za rozlew krwi w 1970 r.

Mec. przypomniał, że rozlew krwi w kraju został sprowokowany przez komunistów w celu żądanej przez Sowietów zmiany władzy w Polsce – odsunięcia Władysława Gomułki i zastąpienia go Edwardem Gierkiem. Oskarżyciel przedstawił też w jaki sposób spreparowano dokument poszerzający możliwość użycia broni który ma służyć gen. Jaruzelskiemu jako usprawiedliwienie w sprawie wypadków grudniowych. Rozkaz MON z datą 8 grudnia 1970 r. stworzono w latach 90. gdy generał już siedział na ławie oskarżonychmówił Bednarkiewicz. Podkreślił, że stanowisko sądu w procesie to ostatni moment na ocenę zbrodni komunistycznego totalitaryzmu.

Dla każdego z trzech oskarżonych prokurator żąda kary 8 lat więzienia i 10 lat pozbawienia praw publicznych.

Top